Orzechowa kora

20171103_140654

Dzisiaj zwaliły mi się dziecki. Jak to u mnie , z racji rzadkich odwiedzin, postanowiłam im dopieścić podniebienia. Była zupa serowa i udziec jagnięcy z ziemniaki i cebulą podlewany winem z miodem i musztardą , a na deser kora orzechowa i bułeczki z makiem. 

Dzieci zjadły, pomlaskał z zadowoleniem a ja postanowiłam podzielić się z wami przepisami …niedługo święto, może ktoś powtórzy moje menu obiadowe, ale póki co, zaczynam od deseru. 

ciasto:
8 białek                                                                                                                                              3/4 szklanki  cukru                                                                                                                         4 żółtka
200g orzechów mielonych włoskich lub laskowych
100g wiórków kokosowych
100g rodzynek
3 łyżki mąki pszennej1 łyżeczka proszku do pieczenia

Podane powyżej składniki podzieliłam na pół i zrobiłam z nich dwa placki, każdy upiekłam osobno. Jeśli macie piekarnik o szerokości 60 cm – możecie oba placki piec jednocześnie w dwóch blaszkach, u mnie niestety się nie mieszczą w wąskim piekarniku. Przy pojedynczym pieczeniu placków, proszę nie robić ciasta z całości. Jest to ciasto a la beza, jeśli będzie czekało na upieczenie 30 min , oklapnie.

Rodzynki przelewamy wrzątkiem i odstawiamy do osiąknięcia z wody. Orzechy mielimy. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, dajemy zmielone orzechy, wiórki kokosowe i rodzynki. Całość dokładnie mieszamy. Białka ubijamy, dodajemy porcjami cukier, żółtka i suchą mieszankę. Z tak przygotowanego ciasta pieczemy dwa placki w piekarniku nagrzanym do temp. 160°C przez ok. 30 minut.

krem:
sok z 1 puszki brzoskwiń
400 g  masła 
5 łyżek cukru
2 duże budynie śmietankowe
1 łyżka mąki pszennej
1 i 3/4 szklanki mleka
4 żółtka

Sok z brzoskwiń zagotowujemy z cukrem i 1 szklanką mleka. Budynie mieszamy z mąką pszenną i rozpuszczamy w 3/4 szklanki mleka, dodajemy żółtka. Dokładnie miksujemy i wlewamy na wrzący sok. Stale mieszając trzymamy na ogniu do zagotowania, po czym odstawiamy pod przykryciem do ostudzenia. Masło ucieramy do białości i dodajemy stopniowo przestudzony budyń.

do przełożenia:

2 paczki delicji morelowych, brzoskwiniowych ew. pomarańczowych
1/4 szklanki mocnego naparu kawy naturalnej ( jeśli ktoś lubi może do wystudzonej kawy dodać spirytus – ok.1/4 szklanki)
osączone brzoskwinie z 1 puszki
2 galaretki brzoskwiniowe

Na placek bakaliowy wykładamy połowę kremu. Na to układamy delicje (czekoladą do dołu) nasączone kawą , lekko wciskając je w krem. Nasączamy jeszcze raz pozostałym ponczem. Na ciastka wykładamy drugą część kremu, zostawiając kilka łyżek. Przykrywamy plackiem i cieniutko smarujemy pozostałym kremem.. Na to układamy na dachówkę pokrojone w plasterki brzoskwinie. Całość zalewamy przygotowaną wcześniej galaretką (rozpuszczamy 2 galaretki w 3 szklankach wody). Wstawiamy do lodówki.

To ciasto jest lepsze z każdym dniem, niemniej najwcześniej należy je jeść następnego dnia po upieczeniu.

 

 

Idą święta

więc buszuję po sieci i nie tylko w poszukiwaniu nowych smaków, których jeszcze nie próbowaliśmy , kiedyś w oko wpadło mi ciasto malakoff. Dzisiaj byłam jeszcze mało zmęczona myciem okna w pokoju Paszczurów i postanowiłam że przyszła pora na owo ciasto, jeśli zostanie zaakceptowane, zagości na moim stole. Ciasto wypatrzyłam na zjemto.blox.pl  . Zrobiłam , spróbowałam i poczekam na opinię innych, jak dla mnie całkiem niezłe, bo nie jestem fanką słodkich ciast i do tego kremowych, ale tu poncz ze świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego i rumu oraz kwaskowa konfitura z czarnej porzeczki dodają ” pieprzyku” tej pychotce.

masa

  • 200 g masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki  śmietanki 30 %
  • 4 łyżki cukru
  • 3 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka rumu

poncz

  • 100 ml soku pomarańczowego( użyłam świeżo wyciśniętego z pomarańczy – bajka smakowa)
  • 50 ml rumu

 

Na warstwy między kremem

  • ok. 30 sztuk podłużnych biszkoptów
  • 3-4 łyżki konfitury  z czarnej porzeczki
  • 4 łyżki płatków migdałowych

 

Pół szklanki mleka, kremówkę, żółtka, cukry – zmiksować, dodać do tego obie mąki i jeszcze chwilę miksować.

Szklankę mleka zagotować, na gotujące się mleko wlać powyższą miksturę i ciągle mieszając doprowadzić do zgęstnienia ( należy uważać by nie przypalić mąki)

Przykryć folią spożywczą i odstawić do wystygnięcia.

 

Miękkie masło dokładnie zmiksować , dodawać po łyżce wystudzonego budyniu, dodać sok z cytryny a na sam koniec łyżkę rumu.

 

Wymieszać sok z pomarańczy z rumem.

 

Tortownicę o wymiarach 21×21 albo okrągłą 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i na spodzie ciasno ułożyć biszkopty. Nasączyć je połową ponczu, poukładać na nich małe kleksy konfitury, lekko rozprowadzić grzbietem łyżeczki po biszkoptach . Nałożyć na nie połowę kremu, przykryć kolejną warstwą biszkoptów, nasączyć ponczem, nałożyć konfiturę i drugą część kremu. Wierzch posypać prażonymi płatkami migdałowymi i wstawić do lodówki na co najmniej dwie godziny.

Smacznego