Drożdżówki z masą orzechową

Spodziewam się dzisiaj rano gości ( tak w porze śniadaniowej), więc postanowiłam upiec bułeczki drożdżowe. Powód był jeszcze jeden, wczoraj ” odgruzowywałam” spiżarnię i znalazłam puszki z różnymi masami, trzeba je wykorzystać. Na pierwszy ogień poszła masa orzechowa z Helio. Zapraszam do kuchni.

Wcześniej z lodówki trzeba wyjąć drożdże i masło ( jeśli tam były) :D

20171209_081915

Składniki na ciasto drożdżowe :

500g mąki pszennej (polecam Basię extra – do wypieków drożdżowych) , 150g cukru, 1 duży cukier wanilinowy , 100g masła – koniecznie masło, NIE margaryna, 1 całe jajo + 2 żółtka, 50g świeżych drożdży, 200ml ciepłego mleka, szczypta soli.

Nadzienie :  puszka masy orzechowej Helio  ( 560 g)  – nie zużyłam jej całej, więc można podwoić ilość składników na ciasto, wtedy zużyje się całą masę.

Masło roztopić w garnuszku na palniku i odstawić do schłodzenia, ostatnio masła nie topię, ale wyjmuję je wieczorem z lodówki żeby było miękkie.

Drożdże rozmieszać w   odrobinie ciepłego  mleka z  1 łyżeczką cukru, posypać po wierzchu odrobiną mąki  . Odstawić do wyrośnięcia na 10 min. w ciepłe miejsce aż rozczyn „ruszy”. Używać wysokiego naczynia i pilnować, gdyż drożdże kipią.

W  misce miksera  ubić całe jajo i żółtka z cukrem, cukrem wanilinowym i szczyptą soli. Dodać masło oraz rozczyn drożdżowy. Stopniowo dodawać przesianą przez sitko mąkę – w ten sposób się ją napowietrza, wlać resztę mleka .

Wszystko wymieszać i wyrobić na gładkie ciasto – leniwiec kuchenny może tu użyć miksera z końcówkami w postaci mieszadeł hakowych, ja jestem wybitnym leniwcem  . Niech robot wyrabia ciasto ok 15 min.

Miskę z ciastem przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 30 min. do zwiększenia objętości.

Po tym czasie ciasto odgazować – uderzyć w nie pięścią. Blat lekko podsypać  mąką, z ciasta Odrywać niewielkie kawałki, formować z nich kulki, lekko rozpłaszczyć dłonią, na środku koła zrobić lekko wgłębienie np. literatką , w zagłębienie włożyć solidną łyżeczkę masy orzechowej.

Bułeczki układać na blacha wyłożonych papierem do pieczenia, odstawić na 10 min do wyrośnięcia. Piekarnik rozgrzać do 180 C, bułeczki przed wsadzeniem do piekarnika posmarować jajkiem rozmąconym z odrobiną mleka ( ja o tym zapomniałam, dlatego bułeczki są matowe, bez połysku) i piec 20 min, do zezłocenia.

Jeśli ktoś lubi ekstremalnie słodkie ciasta, może bułeczki polukrować, dla mnie to już zbyt wiele, masa jest słodka.

Smacznego.

Bułeczki z rabarbarem i kruszonką

20170511_123714

 

Dzisiaj propozycja dla amatorów kwasowego nadzienia.

1 kg mąki pszennej ( tortowej)

10 dag drożdży

400 ml mleka

6  czubatych łyżek cukru

3 jajka

10 dag masła

2 czubate łyżki cukru wanilinowego

Szczypta soli

 Nadzienie:

1 kg rabarbaru

5-6 łyżek cukru

Kruszonka

70 g masła,

90 g cukru,

120 g mąki pszennej tortowej,

Łyżka cukru wanilinowego

Mleko podgrzać.  Do miseczki wkruszyć drożdże, wsypać 2 łyżeczki cukru, wymieszać. Dodać 3 – 4 łyżki ciepłego mleka, delikatnie posypać łyżką mąki , przykryć ściereczką. Odstawić na 10 – 15 min do wyrośnięcia.

Masło roztopić i przestudzić.

Jajka i pozostały z ciasta cukier oraz szczyptę soli ubijać na puszystą masę. Do masy dodać przesianą mąkę, wyrośnięty zaczyn, wyrabiać ( ja robię to robotem), na końcu dodać przestudzone masło i wyrabiać ok. 10 min.

Przykryć naczynie ściereczką i odstawić do wyrośnięcia, w ciepłe miejsce, aby ciasto podwoiło swoją objętość – ok. 40 min.

Kiedy ciasto rośnie robimy  kruszonkę i nadzienie.

Wszystkie składniki kruszonki włożyć do miski i rozcierając między palcami kawałki masła mieszać z cukrem i mąką aż kruszonka będzie sypka. Wstawić do lodówki niech się schłodzi.

Rabarbar oczyścić z twardych włókien, pokroić w drobną kostkę, wymieszać z cukrem i odstawić niech puści sok, odcedzić .

Wyrośnięte ciasto podzielić na 26  części. Z każdej części zrobić placuszek, na środek nałożyć porcję rabarbaru i dokładnie zlepić.
Ułożyć na blachach wyłożonych papierem do pieczenia zlepieniem do dołu.

Każdą bułeczkę posmarować rozkłóconym jajkiem z odrobiną mleka  i posypać kruszonką.

Odstawić na ok. 10 – 15 minut aby jeszcze lekko podrosły.

Po tym czasie wstawić do piekarnika nagrzanego do 175 st. C. piec ok. 25    min. aż  się zezłocą .
Wyjąć z piekarnika , wystudzić .

Jeśli ktoś lubi bardziej słodkie nadzienie, proponuję zwiększyć ilość cukru w nadzieniu rabarbarowym, ewentualnie zamiast kruszonki polukrować bułeczki po upieczeniu.

Smacznego!

Drożdżówki z serem

20170319_151634

Tak sobie dzisiaj myślałam  ” co by tu ….”, bowiem na szafce zalegiwała smętna resztka drożdży. Najpierw pojawiła się myśl – racuchy. Ale racuchy robiłam dwa dni temu. Zajrzałam więc do mojej przepastnej książki kucharskiej i …wiem, zrobię drożdżówki z serem, takie jakie pamiętam z mojego dzieciństwa. Szybko stanęłam do roboty i proszę bardzo …bułeczki już stygną. Będą jak znalazł na podwieczorek. Ani chybi jak moje córki zobaczą co wyprodukowałam to będą złe…że bułeczki są wtedy, kiedy ich nie ma. Ale obiecuję, jak będą miały przyjechać, jeśli tylko zgłoszą zapotrzebowanie na drożdżówki , upiekę. To by było na tyle obietnic a teraz zapraszam do pieczenia.

Ciasto:
125 g masła
1 płaska łyżeczka cynamonu ( jeśli ktoś lubi cynamon, może spokojnie dać czubatą łyżeczkę owej przyprawy)
250 ml mleka
40  g świeżych drożdży
70 g brązowego cukru
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
550 g mąki

Nadzienie:
250 g twarogu ( u mnie półtłusty)
80 g cukru + łyżka cukru wanilinowego

1 jajko

skórka z cytryny  i sok z 1/2 cytryny

garść posiekanych suszonych moreli

Oraz:
1 jajko + odrobina mleka

W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy cynamon i mleko, podgrzewamy do temperatury 35 C ( lekko ciepłe) . Zalewamy pokruszone drożdże, odstawiamy na 5 minut. Wsypujemy cukier,  dodajemy jajko i dokładnie mieszamy, ja używam do mieszania robota z hakiem do ciasta drożdżowego . Następnie, cały czas mieszając, partiami wsypujemy mąkę wymieszaną z solą. Wyrabiamy ciasto 10 min.  Przykrywamy miskę ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce  na pół godziny, aby ciasto wyrosło. Gdy podwoi objętość,  odgazowujemy je czyli zbijamy je pięścią i  formujemy niewielkie bułeczki. Z  podanych powyżej składników wyszło mi 16 drożdżówek. Układamy je na blachach wyłożonych papierem do pieczenia, przykrywamy ściereczką i czekamy pół godziny, aż wyrosną. Robimy nadzienie, mieszając wszystkie składniki.20170319_143619

Rozgrzewamy piekarnik do 225°C. W wyrośniętych  bułeczkach robimy wgłębienie, najwygodniej i najładniej zrobić to przy użyciu szklaneczki literatki, której dno  dość mocno wciskamy w wyrośniętą bułeczkę , smarujemy całość roztrzepanym jajkiem z mlekiem, do wgłębienia nakładamy serowe nadzienie. Pieczemy 10 minut.

Smacznego

Pora na jagodzianki

moje pierwsze w życiu. Udało mi się kupić jagody w ” promocyjnej” cenie, więc część z nich zamroziłam na zimę, by móc delektować się smakiem lata w chwilach zwątpienia a z resztki zrobiłam jagodzianki. Smakowite są a jakże a Paszczur, który dopadł pierwszej blachy tuż po wyjęciu z piekarnika i porwaniu dwóch bułeczek nielukrowanych na pytanie czy smaczne orzekł : niesłodkie. Ech młodzież niekuchenna, toć po to jest ten lukier, bo same bułeczki niesłodkie …więc można je potraktować jako ..dietetyczne ;)

Koniec tego dobrego pora na przepis i obrazek :D

Ciasto drożdżowe:

  • 500g mąki pszennej
  • 250ml mleka
  • 50g cukru
  • 40 g świeżych drożdży
  • 75g miękkiego masła
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 1 jajko
  • skórka starta z połowy cytryny

Nadzienie:

  • 400g jagód
  • 3 łyżki cukru pudru

Lukier:

  • 2 szklanki cukru pudru
  • Sok z całej cytryny
  • 2 łyżki wrzątku

Dodatkowo:

  • 1 jajko
  • 1 łyżka mleka

Lekko ciepłe mleko wymieszać z 1 łyżeczką cukru, pokruszonymi drożdżami i oprószyć na wierzchu mąką . Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 10- 15min.

Resztę z 500g mąki wsypać do dużej miski. Dodać resztę cukru, sól i wymieszać. Dodać jajko, miękkie masło, startą skórkę cytrynową i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić ciasto. (Można zagnieść ciasto r robotem kuchennym, używając haka do zagniatania ciasta – ok. 15 min na 4 biegu Boscha Mum). Następnie przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość (ok. 1godz zimą, przy tych upałach po ½ godzinie jest wyrośnięte) .

Po wyrośnięciu ciasto przełożyć na blat posypany odrobiną  mąki i uformować wałek. Wałek podzielić na 16 części.

Jagody oczyścić i wymieszać z cukrem pudrem.

Każdy kawałek ciasta  rozpłaszczyć  na ręce. Na środku nałożyć dużą łyżkę jagód i zlepić brzegi, jak pieroga. Podwinąć końcówki pod spód.  Uformować podłużną bułeczkę. Gotowe bułeczki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia złączeniem do dołu, pozostawiając odstęp między bułeczkami. Pozostawić do podrośnięcia na 10min.

Rozgrzać piekarnik do 180°C.

Bułeczki posmarować rozkłóconym jajkiem z mlekiem.

Piec w nagrzanym piekarniku około 20 min., do zarumienienia, wypływa trochę soku, ale bułeczki pozostają kształtne i pełne nadzienia.

Przygotować lukier. Rozetrzeć cukier puder z  sokiem cytrynowym, jeżeli będzie zbyt gęsty dodać nieco wrzątku . Gorące jagodzianki polukrować, wtedy lukier ładnie rozleje się na ich powierzchni .

CAM02261

Były sobie drożdżówki

…i to nawet z makiem były, ale się wybyły …ten Potwór wieloowocowy, wywiózł prawie wszystkie …a co ja catering, żeby akademik żywić??

No dobra, dobra, po części do zrobiła dobry uczynek, bo jak zabrała to mi pozwoli jutro zrobić Malakoffa :D ale teraz obiecane drożdżóweczki

Na ciasto drożdżowe :

500 g mąki,

80 g masła

250 ml mleka

50 g świeżych drożdży

70 g cukru

Szczypta soli

Nadzienie : puszka gotowej masy makowej

Lukier : sok z połowy cytryny , pół szklanki cukru pudru

Drożdze pokruszyć, dodać łyżkę  cukru i dwie łyżki letniego mleka rozetrzeć z drożdżami, posypać łyżką mąki i odstawić do wyrośnięcia.

W tym czasie rozpuścić masło ( uważać by nie było zbyt gorące) mąkę przesiać do miski, dodać resztę mleka, cukier, sól wymieszać, ja zlecam taką robotę robusiowi, po chwili dodaję rozczyn i robocik hakiem do ciasta wyrabia całość ok. 10 min ( Boscha ustawiam na 5) , przykryć ściereczką odstawić do wyrośnięcia na ok. godzinę.

Po tym czasie jeszcze raz krótko wyrobić ciasto. Blat (albo stolnicę) lekko podsypać mąką i rozwałkować ciasto na prostokąt , tak jak na makowiec. Rozsmarować na cieście masę makową i całość zawinąć jak struclę. Pokroić na kawałki o szerokości 5 -6 cm mnie z tej porcji ciasta wyszło 20 bułeczek. Położyć na blachy wyłożone papierem do pieczenia, lekko rozpłaszczyć drewnianą łopatką , posmarować rozmąconym jajkiem i odstawić jeszcze na chwilkę do wyrośnięcia.

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni i piec bułeczki ok. 20 min.

Utrzeć cukier puder z sokiem z cytryny i posmarować jeszcze ciepłe bułeczki, a potem zadzwonić po znajomych, zaparzyć kawę i ….łasuchować, łasuchować, łasuchować, pod warunkiem że wam Paszczury nie zaanektują tych dobroci. 004