Roladki z kurczaka z farszem serowo brokułowym

 

Szaro, deszczowo więc można poszaleć na wesoło ( i smacznie) na talerzu.

Obiad ( z dodatkiem ziemniaków albo frytek) albo kolacja dla dwóch osób

20171003_132029

Podwójna pierś z kurczaka
4 różyczki brokuła
2  łyżki parmezanu
4  plastry mozarelli
4  plastry wędzonego boczku
sól i pieprz do smaku
1 jajko
2 łyżki mąki
bułka tarta do obtoczenia,                                                                                             kilka listków posiekanego świeżego estragonu ( ew. szczypta estragonu )               masło klarowane  do smażenia.

Różyczki brokuła  ugotować  w osolonej ( i odrobinę posłodzonej , dla zachowania koloru)  wodzie do miękkości. Brokuł może się nawet rozpadać.  Odcedzić, ostudź i zmiksować  z parmezanem (niezbyt drobno), ja rozgniotłam brokuła widelcem i wymieszałam z serem ,  następnie doprawić do smaku solą i pieprzem.

Piersi z kurczaka umyć i podzielić wzdłuż  na pół. Delikatnie rozbić na grubość około 0,5 cm ( tak żeby nie poprzecinać mięsa) oprószyć  solą i pieprzem.

Na każdym płacie mięsa układać:  boczek, plaster sera, a następnie masę brokułową. Zwinąć roladki spiąć wykałaczką ew. obwiązać sznurkiem kuchennym .

Obtoczyć  w mące, roztrzepanym jajku oraz tartej bułce, wymieszanej z posiekanymi ziołami. Smażyć  na rozgrzanym tłuszczu aż się zezłocą.

Nagrzać piekarnik do 150 C i zapiekać 15 – 20 min.

Smacznego

Węgierki smażone z kakao czyli czekośliwka

Słyszałam już kilka razy, jakie to pyszne, nawet kiedyś ściągnęłam przepis i co? I nic…jakoś nie miałam natchnienia. Aż kilka dni temu znalazłam przepis na ciasto, w którym jest właśnie nadzienie z czekośliwki, chciał nie chciał, przytargałam węgierki z targu i wykorzystując dzisiejszą zimnicę i pluchę , usmażyłam to cudo. Oczywiście palec trafił do resztek tej pyszności, która nie zmieściła się w słoikach …mmmmmm naprawdę smaczne.

Zapraszam do kuchni, bo robi się je szybko.

1 kg śliwek węgierek wypestkowanych, 1 szklanka cukru, 2 cukry waniliowe, 10  dkg kakao

Śliwki myjemy i pestkujemy, kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy do rondelka z grubym dnem i smażymy ok 5 -8 min na dość dużym ogniu aż puszczą sok. Od czasu do czasu mieszamy by się nie przypaliły. Kiedy śliwki się nieco przysmażą dosypujemy cukier i cukier waniliowy i smażymy ok 10 min, na niewielkim ogniu, nie zapominając o mieszaniu. Dodajemy kakao i smażymy jeszcze 20 min. Gorącą czekośliwkę wkładamy do czystych, wyparzonych słoiczków ( z tej porcji wyszło mi 3 słoiczki po dżemie) . Nagrzewamy piekarnik do 150 C, słoiki wstawiamy na kratkę i pasteryzujemy 15 min. Wyłączamy piekarnik i zostawiamy w nim słoiki aż ostygną.

Czekośliwkę wykorzystujemy do naleśników, gofrów i ciast. Smacznego

20170920_153711

Pszenny chleb z czarnuszką na zakwasie żytnim

20170919_080804

Mój ” stały” razowiec już mi się przejadł, ostatnio piekłam go na zmianę z chlebem orkiszowym , ale w oko wpadł mi przepis na chleb pszenny a na żytnim zakwasie, który jest u mnie zawsze. I wczoraj się zabawiłam w pieczenie nowego chlebka a dzisiaj go jem…bardzo mi smakuje i ma ten niepowtarzalny, ostry smak czarnuszki. Sam chleb jest prosty w zrobieniu, tylko dość długo trwają oba etapy wyrastania. Ale warto. Zapraszam  do kuchni.

Pierwszego dnia wieczorem przygotowujemy zaczyn.

mąka pszenna pełnoziarnista   – 10 dag, woda 120 ml  , aktywny zakwas żytni 4 łyżki.

Mąkę wymieszać z wodą i zakwasem, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na minimum 5 godzin.

Następnego dnia rano  przygotowujemy właściwe ciasto chlebowe :

zaczyn który nam wyrastał całą noc,  pełnoziarnista mąka pszenna  - 50 dag, letnia woda 325 ml, łyżeczka soli, 2 duże łyżki czarnuszki.

Do miski robota wsypujemy mąkę, sól, czarnuszkę, dodajemy zaczyn i letnią wodę, wyrabiamy krótko hakami do ciasta drożdżowego ok 5 min.

Ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem  i wysypanej otrębami ( u mnie były to otręby owsiane)  małej keksówki ,  wyrównujemy wierzch, przykrywamy ściereczką  i odstawiamy do wyrastania na ok 8 godzin w temperaturze pokojowej.

Gdy ciasto podwoi swoją objętość , nagrzewamy piekarnik do 240 st.C (góra +dół), chleb  zraszamy wodą i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy 20 minut w temperaturze 240 stopni, po 20 minutach zmniejszamy temperaturę do 180 st.C i pieczemy kolejne 30 minut, . Upieczony chleb wyjmujemy  z formy,  studzimy  na kratce.

Smacznego

 

Bliny gryczane z kwaśną śmietaną i wędzonym łososiem

Dzisiaj szybki obiad albo niecodzienna przekąska. Zapraszam do kuchni.

  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 szklanki ciepłego mleka
  • 100 g mąki pszennej
  • 250 g mąki gryczanej
  • 1 żółtko
  • 50 ml roztopionego masła
  • 1 łyżeczka soli
  • olej roślinny do smażenia

Z powyższych składników wychodzi 20 większych blinów.

  • Wymieszać drożdże z cukrem, 1/4 szklanki ciepłego mleka oraz 2 łyżkami mąki pszennej, przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia.
  • W większej misce wymieszać przesianą mąkę gryczaną z resztą mąki pszennej, resztą mleka, żółtkiem, roztopionym masłem oraz solą. Dodać podrośnięte drożdże, wymieszać, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na około 45 minut, nie przejmujcie się tym że ciasto jest dość rzadkie.
  • Na rozgrzaną patelnię teflonową z olejem nakładać ciasto łyżką stołową ( ja na jednego blina wkładałam dwie łyżki ciasta) . Bliny smażyć z dwóch stron na złoty kolor.

Zaraz podawać, z dodatkami:  kwaśną śmietaną, kawałkami łososia wędzonego i posiekanym koperkiem,

20170823_133503

Smacznego

Fasolowy …smalec

Czytając ostatnio gazetkę, zauważyłam wpis o degustacji w pewnej restauracji smalcu z …fasoli. Dziewczyna była zachwycona tym smarowidłem i prosiła o przepis. Padło kilka propozycji stron internetowych, na których takie przepisy były. Skorzystałam z tego i ja, przejrzałam kilka przepisów i wybrałam jeden z nich do przetestowania. Wczoraj się zmobilizowałam i …jest, jest miseczka smalcu dla nas . I piękne pudełeczko smalcu dla dzieci, pudełeczko ze smalcykiem zawiozę jako prezent ( jeden z wielu) na rocznicę ślubu  :lol:

Dzisiaj rano odwiedziła mnie siostra i skonsumowała kromkę chleba z moim ” produktem” , jeszcze lepiej smakował z moim świeżutkim razowcem , ale jak przyjechała to trafiła na dopiero co wyjęty z piekarnika chleb, nie dało się go ukroić więc musiała zadowolić się chlebem z piekarni. Niemniej stwierdziła, że smalec jest smaczny. Zatem miłośników chleba ze smalcem tudzież kawalarzy ( bo jak się goście dowiedzą że to co jedzą jest z…fasoli, to robią wielkie oczy) zapraszam do kuchni. 20170818_092423

 

Składniki na jedną miseczkę :

1 puszka białej fasoli lub 1 ½ szklanki  ugotowanej fasoli

2  niezbyt duże cebule

1 jabłko

2 liście laurowe

1 duża kulka ziela angielskiego

1 goździk

1  ziarno jałowca

½ łyżeczki majeranku

1 łyżeczka sosu sojowego

2 łyżki olej do smażenia

sól i pieprz

Cebulę posiekać w  kostkę, jabłko obrać i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej i dodać posiekaną cebulkę oraz jabłko wraz z zielem, jałowcem, goździkiem i liśćmi laurowymi. Smażyć na małym ogniu do czasu, aż cebulka będzie złota a jabłko miękkie.

Fasolę odcedzić, opłukać i zmiksować przy pomocy blendera razem z sosem sojowym, majerankiem, sporą szczyptą pieprzu, soli i odrobiną  zimnej wody, odstawić. W oryginalnym przepisie podano 1/4 szklanki wody, ale dla mnie wyszedł zbyt rzadki smalec, do drugiej porcji, tej dla dzieci, dałam odrobinkę wody bo sama fasola bez dodatku płynu nie dała się zblendować na gładziutką pastę.

Z podsmażonej cebulki i jabłka wyłowić przyprawy, z którymi wszystko się smażyło. Dodać to wszystko do zmiksowanej fasoli, miksując  łopatką żeby wszystkie składniki się połączyły, ale żeby kawałki cebulki i jabłek  były wyczuwalne. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Najlepiej smakuje  po schłodzeniu w lodówce.20170818_092437

Smacznego

Kawowe ciasto latte macchiato

 

20170730_134837

Tym razem zrobiłam ciasto całoroczne. Po ciastach z owocami i galaretką przyszła pora na coś kremowego ale niezbyt słodkiego. Zapraszam do zrobienia kawowego ciasta latte macchiato

Składniki  na formę o wymiarach  25x25cm

Biszkopt czekoladowy : 5 jajek, 1/2 szklanki cukru, 5 łyżek mąki  tortowej,1 łyżka kakao, 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Krem : 250g masła, 1/3  szklanki  cukru pudru, duży waniliowy   serek  homogenizowany – 400 g, 2 szklanki mleka w proszku

Poncz: -szklanka  wody, 2 łyżki kawy rozpuszczalnej, 4  łyżki rumu ew. wódki

Do przełożenia i dekoracji : opakowanie okrągłych biszkoptów – 200 g, łyżka kakao.

Zapraszam do pieczenia.

Kwadratową tortownicę o boku 24 x24 wykładamy papierem do pieczenia ( tylko spód) .

Jajka wybijamy do miski , lekko ubijamy, dodajemy cukier i ubijamy jajka z cukrem na wysokich obrotach miksera na jasną, puszystą masę. Do miski z masą jajeczną  przesiewamy mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Ciasto wylewamy do tortownicy , pieczemy około 25 minut ( najlepiej sprawdzić patyczkiem, bo piekarniki są różne)  w temp 175 C. Biszkopt studzimy i kroimy poziomo  na dwie  części.

Kawę rozpuszczamy w gorącej, przegotowanej wodzie. Kiedy przestygnie dodajemy do niej alkohol.
Miękkie masło miksujemy  na puch,  dodajemy cukier puder i ponownie miksujemy. Następnie dodajemy cały serek i mleko w proszku, mleko proszę dodawać stopniowo inaczej w masie pozostaną wyczuwalne grudki, całość  miksujemy jeszcze  chwilę na najwyższych obrotach do połączenia składników.

Spód  biszkoptu  nasączamy kawą z alkoholem ( najłatwiej zrobić to silikonowym pędzlem)  i wykładamy na niego 1/3 masy.

Następnie układamy na masie zamoczone w ponczu biszkopty, nie moczmy ich długo bo się rozwalą przy przenoszeniu z miseczki na ciasto. Na biszkopty wykładamy znowu 1/3 masy  i przykrywamy drugim biszkoptem . Nasączamy ponczem  i smarujemy  pozostałą  masą. Biszkopty delikatnie zanurzamy w pozostałym ponczu i układamy na wierzchu masy . Całość posypujemy  delikatnie kakao. Wstawiamy na noc do lodówki, żeby krem zastygł.

Goście orzekli „ bardzo smaczne” Ciasto ma wyraźny posmak kawy i nie jest zbyt słodkie.

Smacznego.

20170728_175902

 

Malinowa chmurka

czyli kruche z galaretką malinową ( z malinami), kremem śmietanowo serowym i bezą. Mniam, przepyszne…miałam je w planach od jakiegoś czasu. Dzisiaj kupiłam piękne maliny i przystąpiłam do dzieła. Ostatnie dwa dni miałam męcząco stresujące, więc zrobienie tego ciasta było dla mnie odpoczynkiem, przynajmniej umysłowym i przynajmniej do jakiegoś czasu, potem nawiedziła mnie siostra, zdała relację , zmusiła do ciężkiej pracy umysłowej, ja myślałam, ona to spisywała. Więc w nagrodę po licznych atrakcjach całego dnia …zjadłyśmy dopiero co skończone ciacho. Oczywiście zjadłyśmy po kawałku a nie całe ciasto. Jest przepyszne. Zapraszam zatem do kuchni. 20170719_200707

 Kruche ciasto :  3 żółtka,  1/3 szklanki cukru pudru, ½ łyżeczki proszku do pieczenia, kopiasta łyżka  cukru wanilinowego, szklanka mąki  tortowej,  100 g schłodzonego  masła. 

Do miski przesiewamy mąkę i proszek do pieczenia, dodajemy cukier wanilinowy i cukier puder, schłodzone masło pokrojone na kawałeczki i żółtka. Całość szybko zagniatamy ( kruche ciasto powinno być siekane np. nożem, żeby miało jak najmniej styczności z ciepłą skórą dłoni). Zagniecione ciasto formujemy w kulę , owijamy folią spożywczą i odkładamy na 30 min do lodówki ( albo zamrażarki), po tym czasie ścieramy na grubych oczkach tarki ciasto, na blachę ( 23 x33 typową sernikową ) wyłożoną papierem do pieczenia. Wyrównujemy powierzchnię. Piekarnik nagrzewamy do 180 C , ciasto pieczemy 15 – 20 min. do zezłocenia. Odstawiamy do wystudzenia.  

W czasie leżakowania ciasta w lodówce a potem jego pieczenia i studzenia przygotowujemy galaretkę malinową : 3 galaretki malinowe ( ja użyłam 2 malinowych i jednej z owoców leśnych), 3, 5 szklanki wrzątku, 500 g malin, mogą być świeże albo mrożone , jeśli już jest po sezonie malinowym. 

 Galaretki rozpuszczamy i  czekamy aż przestygną. Dodajemy  maliny, delikatnie całość mieszamy  i czekamy aż galaretka zacznie zastygać. Jeśli będziecie dodawać zamrożone owoce, nie rozmrażajcie ich, galaretka szybciej zakrzepnie. Mocno stężałą galaretkę z owocami wylewamy na wystudzony kruchy spód. 

 Krem śmietanowo serowy:  2 kubeczki ( po 200 g ) 30 %  śmietany kremówki, serek mascarpone, 4 łyżki cukru pudru, opakowanie  cukru wanilinowego. 

Śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy cukry, na koniec zmniejszając obroty robota do minimum   dodajemy serek mascarpone. Gotową masę wykładamy na galaretkę.

Migdałowa beza : 3 białka,  szczypta soli, 2  łyżki mąki ziemniaczanej, 1/2 szklanki cukru, 3-4 garści  płatków migdałowych. 

Białka ubijamy na sztywno dodając  szczyptę soli. Do ubitych białek dodajemy  partiami  cukier. Kiedy cukier się rozpuści  dodajemy 2 łyżki mąki ziemniaczanej  i delikatnie mieszamy na najniższych obrotach . Blachę o takich samych wymiarach, jak ta w której upiekliśmy kruche ciasto,  wykładamy  papierem do pieczenia  i rozsmarowujemy na nim delikatnie ubitą pianę,  wierzch posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy przez  godzinę w piekarniku nagrzanym do  140 C. Po upieczeniu bezy ( powinna się lekko zezłocić a płatki zrumienić) wyłączamy piekarnik i zostawiamy w nim bezę do całkowitego wystudzenia. Po tym czasie przykrywamy nią nasze ciasto , parzymy kawę i w spokoju sumienia delektujemy się chmurką. Smacznego 

 

 

Serowo kokosowe ciasto poranna rosa

 

20170712_180104

Ostatnio co tydzień piekę coś nowego, potem ściągają testerzy ( głównie testerki) i próbują. To ciasto zostało ocenione następująco ” dobre ale za suche, tzn. nie to że suche jak wiór, ale ostatnio rozpieściłaś nam podniebienia ciastami z galaretką, śmietaną , wilgotnymi a to….ma inną konsystencję” . Poprzednie ciasto dzień i noc zniknęło w tempie ekspresowym, do czego przyczynili się i testerzy i osobisty małż. Ponieważ od jakiegoś czasu kontynuowałam program „ ciasta pory dnia” to się pochwaliłam, że cykl zakończy poranna rosa ( był zmierzch, nocka, noc i dzień), ale o pochwale zapomniałam i kusiłam niezwykle użytecznego siostrzeńca ciastem pt. malinowa chmurka, na co natychmiast zareagowała siostra i powiedziała „ a co z poranną rosą” noooo, miała rację. Moja wina zapomniałam, ale po powrocie do domu z weekendowych szaleństw natychmiast skorygowałam listę zakupów i mogę wam zaprezentować ostatnie ciasto z cyklu     „ dobowego”. Zapraszam do kuchni. To ciasto zabiera trochę czasu. Dzień wcześniej po południu zrobiłam kulki serowo kokosowe i zamroziłam je na całą noc. A następnego dnia dokończyłam ciasto. Oczywiście można zacząć rano i skrócić czas mrożenia, wtedy ciasto będzie skończone tego samego dnia

Składniki na kulki serowo – kokosowe: 300 g twarogu półtłustego, 2 żółtka

80 g wiórków  kokosowych, 5 łyżek cukru, 2 łyżki kaszy  manny.

Twarożek ugniatamy widelcem, lub mielimy albo tak jak ja blend ujemy , dodajemy cukier i żółtka, dokładnie mieszamy. Do masy  dodajemy wiórki  i kaszę mannę . Zwilżonymi wodą rękami formujemy kulki , ja jednak poszłam na łatwiznę i założyłam na dłonie lateksowe rękawiczki, z podanych składników  wyszło mi  21 kulek, ale można je zrobić nieco mniejsze , będzie wiecej .  Kuleczki rozkładamy na tacy , albo tak jak ja wkładamy do pudełek po lodach ( bardzo się przydają, często córki wywożą w takich pudełkach np. gołąbki, albo inne frykasy) i wstawiamy do zamrażarki na kilka  godzin.

Składniki na ciasto: 30 dag margaryny ( wyjmujemy ją wcześniej z lodówki niech osiągnie temperaturę pokojową), 4 jajka,1 szklanka cukru, 1 ½ szklanki kwaśnej  śmietany 18% ( też proszę ją wyjąć wcześniej z lodówki) , 3 szklanki mąki pszennej, 2 łyżeczki sody, 4 łyżki kakao, 2 łyżki mleka.

Miękką margarynę ucieramy z cukrem i jajami, niezbyt długo wystarczy  do połączenia się składników.  Dodajemy na przemian ( najlepiej zrobić to łyżką)  śmietanę i mąkę przesianą i wymieszana z sodą. 2/3 ciasta umieszczamy w prostokątnej blaszce 26 X 38 cm wyłożonej papierem do pieczenia , do pozostałej części dodajemy kakao wraz z mlekiem i miksujemy  – wykładamy na jasną część, rozprowadzamy , warstwa kakaowa nie musi dokładnie pokryć warstwy jasnej. Ciasto się lepi do łopatki, więc przy „ nadmiarze staranności” warstwy ciasta mogą się nam wymieszać , a po co? Na  cieście równomiernie rozkładamy  kulki serowo kokosowe.  Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 C  stopni przez mniej więcej 40 – 45  minut do tzw. suchego patyczka.  Studzimy.

Warstwa śmietanowa : 0,5 l  śmietanki tortowej  36%, 1 opakowanie cukru wanilinowego, 2 łyżki cukru, 2 łyżeczki żelatyny- rozpuszczonej  w niewielkiej ilości wrzątku i przestudzonej,  kakao do dekoracji. 

Schłodzoną śmietankę ( można ją na 15 min włożyć do zamrażarki by była bardziej zimna)  ubijamy z cukrami. Żelatynę rozpuszczamy, przestudzamy , do szklanki z żelatyną dodajemy  łyżkę ubitej śmietany i mieszamy, w ten sposób hartujemy śmietankę, żeby się nie zwarzyła, całość  dodajemy do  pozostałej śmietanki. Masę śmietanową wykładamy na zimne  ciasto i chłodzimy w lodówce, przed podaniem dekorujemy kakao.

Smacznego

 

 

Czekoladowe ciasto z serowo czekoladową masą – noc i dzień

20170708_124316

Lato w pełni , wybór owoców i trzeba to wykorzystać do poszerzania repertuaru . Okazją są również urodziny mamy, wybór padł na czekoladowy biszkopt z masą serowo czekoladową i brzoskwiniami. Idealne ciasto na upały. Zapraszam do kuchni.

 

Biszkopt  czekoladowy:

5 jajek

200g cukru

100g mąki tortowej

100g gorzkiej czekolady

1 łyżeczka proszku do pieczenia

4 łyżki mleka

Czekoladę łamiemy na małe kawałki i  rozpuszczamy z dodatkiem 4 łyżek mleka w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce . Białka ubijamy z cukrem na sztywną pianę. Żółtka mieszamy z przestudzoną czekoladą i dodajemy do   ubitych białek po łyżce , delikatnie mieszając . Dodajemy  mąkę i  proszek  do pieczenia. Ciasto wylewamy do  formy  25 x38 cm  wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temp. 180°C ok. 30 minut.

 

 

Krem serowo-czekoladowy:

5 jajek

2 łyżki cukru

600g twarogu półtłustego  zmielonego

300g białej czekolady

3 łyżki żelatyny

300ml śmietany kremówki 30 %

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej albo w mikrofali . Żelatynę zalewamy niewielką ilością zimnej wody i odstawiamy do  napęcznienia, napęczniałą żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości wrzątku – ok. 1/3 szklanki.  Całe jajka  ubijamy z cukrem na parze, trzeba uważać by masa nie była zbyt gorąca bo białko się zetnie i krem jajeczny będzie do wyrzucenia. W trakcie ubijania  dodajemy porcjami rozpuszczoną czekoladę i żelatynę. Do  tak przygotowanej  masy  dodajemy porcjami  zmielony  sera  miksujemy całość do połączenia składników. Śmietanę ubijamy na sztywno  i delikatnie łączymy ją z masą czekoladowo-serową. Krem równomiernie rozprowadzamy na blacie czekoladowym i schładzamy w lodówce. Najlepiej masę ( przy takich upałach) zrobić dzień wcześniej, niech się porządnie zetnie.

20170707_132017

Wierzchnia warstwa owocowo – galaretkowa:

500g owoców ( świeżych albo z puszki)   użyłam świeżych  brzoskwiń

2  galaretki o smaku dopasowanym do użytych owoców  -  w moim przypadku brzoskwiniowe.

Galaretki rozpuściłam  w 900 ml wrzątku, odstawiłam do ostygnięcia . Owoce umyłam, podzieliłam na pół, usunęłam pestkę i każdą z połówek pokroiłam na 8 – 9 plastrów, następnie  ułożyłam  na warstwie serowej. Zalałam je  tężejącą galaretką i ponownie odstawiłam do  lodówki

20170707_145247

Goście przyszli następnego dnia, ciasto jest wspaniałe a masa stanowiła istną tajemnicę ….dla pań ” bywających” w kuchni.

Smacznego

Placuszki z malinowym puree

20170708_073602

Sobotnie śniadanie , trochę inne , taki powrót do dzieciństwa, urocze małe placuszki z owocowym puree. Mąż przyniósł z targu maliny, puree oczywiście może być inne, do owoców można dodać odrobinę jogurtu albo twarożku, to już naprawdę pozostawiam waszej fantazji. Zapraszam do działania.

Z podanych poniżej składników wychodzi 8 małych  placuszków.  Jeśli potrzebujecie ich więcej należy podwoić albo potroić ilość składników.

Jajko,

2 łyżeczki cukru wanilinowego ,

½  szklanki mleka,

szklanka mąki tortowej,

proszek pieczony na koniec łyżeczki ( nie więcej niż ¼ łyżeczki do herbaty)  ,

masło klarowane – 2 łyżki,  albo olej  do smażenia,

pojemniczek  malin ( albo ok. 20 -25 dag  innych ulubionych miękkich owoców) ,

3 łyżeczki  cukru.

Jajko, cukier wanilinowy, mąkę i mleko dokładnie miksujemy . Ciasto powinno być gęste. Jeśli konsystencja jest  zbyt płynna, należy dodać odrobinę mąki i ponownie zmiksować.

 

Na patelni rozgrzać tłuszcz, ja smażę placuszki na maśle klarowanym mają wspaniały smak. Na rozgrzany tłuszcz wykładać łyżką ciasto i formować szybciutko okrągłe placuszki , na patelni o średnicy 24 cm smażyłam po 3 placuszki, bo one rosną w czasie smażenia . Smażyć na niewielkim ogniu z obu stron do zezłocenia co trwa ok. 1 -1,5  minuty ( na każdą stronę).

 

Przygotować puree, czyli po prostu  zblendować owoce z cukrem .

 

Gorące  placuszki polać  owocowym przecierem  i zaprosić biesiadników do stołu .

 

Smacznego.