Chlebek pita

Za oknem szaro i ponuro a mnie się chce czegoś z cieplejszych klimatów. Pita chodziła za mną już od jakiegoś czasu , oczywiście nie taka pusta ale z jakimś smakowitym wnętrzem. Dzisiaj się zmobilizowałam i raz dwa wyprodukowałam chlebki, usmażyłam mięsko z udek kurczaka doprawione solą, pieprzem i rozmarynem. Zrobiłam surówkę z pomidorów, cebuli i połówki ogórka. Kiedy chlebki lekko przestygły wpakowałam do środka sałatę, mięso, warzywa dodałam odrobinę majonezu i ketchupu i miałam pyszny i chrupiący obiad. Ponieważ nadzienie jest dziecinnie proste do zrobienia, zapraszam do upieczenia chlebków.

3 1/2 szklanki mąki tortowej,  25 g świeżych drożdży, 1 1/2 szklanki ciepłej wody, 1 łyżeczka soli.

Drożdże rozpuszczamy w 1/4  szklanki ciepłej wody i odstawiamy na 5 -10  min. Po tym aż  na powierzchni  pojawią się pęcherzyki . Mąkę przesiewamy do dużej miski. Dodajemy sól, rozczyn z drożdży oraz pozostałą ciepłą wodę. Zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie, jednolite i elastyczne. Gdyby ciasto było zbyt lepkie, dodajemy odrobinę mąki.  Dzielimy na 4 części. Każdą część formujemy w kuleczkę i rozwałkowujemy, bądź rozpłaszczamy dłońmi  na  na grubość około 5 mm. Przekładamy na blachę wyłożoną papierem. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia  trwa to  około 30 –  40 min. Blachę z wyrośniętymi chlebkami  wkładamy do  piekarnika rozgrzanego  do 220 C i pieczemy około 20 – 25   min do lekkiego zarumienienia ( po 20 min radzę zajrzeć do piekarnika czy chlebki zbytnio się nie spiekły). Po wyjęciu zostawiamy do lekkiego  wystudzenia , dosłownie 2 – 3 min. Przecinamy je na pół  i podajemy wypełnione  dowolnym nadzieniem. Smacznego

20170114_145629

Ciabatta

Od jakiekogś czasu marzyła mi się odmiana w kwestii pieczywa, chlebów i bułek sklepowych unikam, więc pomyślałam że upiekę ciabattę. Znalazłam przepis i wczoraj wieczorem zabrałam się za jej przygotowywanie. Rano skończyłam, a przed chwilą miałam przyjemność zjeść kawałek chrupiącej, lekko ciepłej ciabatty z masłem i pomidorem. Zapraszam do pieczenia.

Składniki na zaczyn:

  • 7 g świeżych drożdży
  • 200 ml letniej wody
  • 175 g mąki pszennej chlebowej typ 750

Świeże drożdże rozpuścić dokładnie w 3 łyżkach letniej wody. Mąkę przesiać do naczynia, dodać rozpuszczone drożdże, resztę letniej wody i wymieszać, by otrzymać jednolite ciasto. Naczynie z ciastem przykryć ściereczką i odstawić na 12 godzin w ciepłe miejsce  – najlepiej na noc, by rankiem piec.

Składniki na ciasto:

  • 7 g świeżych drożdży
  • 200 ml letniej wody
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 325 – 340 g mąki pszennej chlebowej typ 750
  • 1,5 łyżeczki  soli

W naczyniu wymieszać drożdże z odrobiną letniej wody . Dodać do  12-godzinnego zaczynu, razem z wodą i oliwą, wymieszać. Dodawać stopniowo 325 g mąki i sól, miksując cały czas mikserem. Ciasto będzie bardzo luźne. Miksować około 5 minut, aż ciasto będzie sprężyste i zacznie odchodzić od ścianek naczynia , można dodać jeszcze odrobinę mąki ale niewiele 15 – 20 g.

Przykryć ciasto ściereczką  i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1,5 – 2 godziny.

Dużą blachę obsypać mąką. Ciasto podzielić na 2 części, założyć rękawiczki lateksowe, zanurzyć ręce w mące i  unikając ugniatania, raczej rozciągając – uformować 2 płaskie bochenki, w kształcie prostokąta, o grubości około 2,5 cm. Ciasto jest dość rzadkie, ale nie przejmujcie się nim. Jak widać na zdjęciu bochenki dało się uformować, z biegiem czasu będą idealnie prostokątne. Bochenki obsypać mąką, przykryć ściereczką i pozostawić do podwojenia objętości na dodatkowe 20 minut.20161203_11401920161203_114842

Piec około  30 – 35  minut w temperaturze 220ºC. Bochenki powinny być jasnozłote, a po uderzeniu od spodu mają wydawać głuchy odgłos.

Smacznego.