Makowiec bez ciasta z kremem orzechowym

20171202_141753

Ponad 30 lat temu, teściowa koleżanki przynosiła do niej boski makowiec. Przez lata o nim nie myślałam. Aż do tego roku …ponieważ mam zamówienie na makowiec  na Boże Narodzenie, postanowiłam odtworzyć tamto ciasto. Udało się! Jest przepyszny, chyba lepszy niż wtedy . Zapraszam do kuchni.

Makowiec  – składniki – wszystkie składniki i te na ciasto i te na krem muszą mieć temperaturę pokojową.

  • 200g zmielonego, suchego maku ( poszłam na łatwiznę bo jestem wiekowa i leniwa , przede wszystkim leniwa) :D
  • 250ml mleka
  • 200g masła
  • 150g cukru pudru
  • 6 jajek
  • 150g zmielonych orzechów
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50g posiekanych orzechów  włoskich

Mak zaparzyć czyli  zalać gorącym mlekiem, przykryć i pozostawić na co najmniej 30 minut. Odkryć i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Zmielone orzechy wymieszać z proszkiem do pieczenia.

Miękkie masło utrzeć z cukrem pudrem na jasną, puszystą masę. Dalej miksując na najwyższych obrotach, dodawać po jednym żółtku. Zmniejszyć obroty miksera i dodawać stopniowo mak, a następnie zmielone orzechy z proszkiem. Posiekane orzechy wmieszać delikatnie szpatułką.

Ponieważ mam robota z misą ( jedną) to masę jajeczno-makowo- orzechową przełożyłam do dużej miski.

W misie robota  ubić białka na sztywno i wmieszać delikatnie szpatułką do ciasta.

Blachę, jak to ja ją nazywam – sernikową, wymiary dna 22 x 37 cm (albo   tortownica o średnicy 26 cm wyłożyć dno papierem do pieczenia, a następnie zacisnąć obręcz) wyłożyć papierem . Ciasto przełożyć do formy.

Piekarniku rozgrzać do temp. 180 C, piec ciasto  ok. 50 minut , do suchego patyczka. Po 30 min pieczenia zajrzyjcie do piekarnika jeśli ciasto będzie już rumiane  przykryjcie je   folią aluminiową i dokończcie pieczenie.

Upieczone ciasto należy wystudzić przy lekko uchylonych drzwiczkach piekarnika.

KREM ORZECHOWY:

  • 375 g masła 82%
  • 200 g cukru pudru ( ilość cukru dopasujcie do indywidualnych upodobań co do „ słodkości” kremu)
  • 250 g zmielonych orzechów włoskich
  • 3 czubate łyżki utartej gorzkiej czekolady
  • 3 łyżki  rumu ( niekoniecznie)

Orzechy zmielić w maszynce lub w blenderze .

Miękkie masło utrzeć w mikserze i dodając po trochu cukier puder, ucierać nadal na jasną puszystą masę. Dodać orzechy, czekoladę i rum, dokładnie wymieszać.

20171202_141809

 

Makowiec wystudzić, wierzch ciasta pokryć grubą warstwą kremu. Całość schłodzić.  Zimną masę polałam roztopioną gorzką czekoladą ( 100 g) z łyżką masła. Czekoladę można zetrzeć na tarce i posypać ciasto po wierzchu.20171202_141520

 

Smacznego.

Kakaowe ciasto z dżemem z czarnej porzeczki i masą śmietanową

20171129_074926

Obiecałam siostrzeńcowi nowe ciasto do testowania. Słowo się rzekło … nie ma to tamto trzeba robić. Lubię ciasta z kwaskowym posmakiem , a poza tym szukałam ciasta które będzie można zrobić szybko, bo mam już spore zamówienie na świąteczne ciasta. Postanowiłam więc wypróbować ciasto bez pieczenia. Pierwsza  grupa testerów wyraziła się o cieście bardzo pozytywnie , zatem zapraszam do kuchni i do dzieła.

 

2 duże opakowania herbatników kakaowych ( na ciasto zużyłam 90 herbatników, ale te które kupiłam są nieco mniejsze od  Petit Beurre)  w oryginalnym przepisie jest 8 opakowań ”petitków” kakaowych (Petit Beurre)

1200 ml śmietany kremówki 30%

250 g serka mascarpone

7 łyżek cukru pudru

3 łyżki likieru kokosowego, schłodzonego (  niekoniecznie, ja nie dałam, bo nie lubię zbytnio alkoholu w ciastach)

4 łyżeczki żelatyny w proszku

3/4 szklanki wiórków kokosowych

2 słoiki ( po 430 g)  dżemu z czarnej porzeczki

pralinki Raffaello lub podobne o smaku kokosowym – u mnie 15 szt.

Żelatynę w proszku zalać 50 ml zimnej wody, odstawić na 10 minut do napęcznienia.

Podgrzać w mikrofali ustawionej na niski poziom – 2 min . Nie doprowadzać do wrzenia, lekko przestudzić.

W misie miksera umieścić śmietanę kremówkę, serek mascarpone, cukier puder i likier( jeśli będziecie go dodawać) . Zmiksować do otrzymania sztywnego kremu. Najpierw pomiksujcie krem chwilę na małych obrotach , inaczej będziecie mieć śmietanę na szafkach i podłodze J , jest jej dużo i chlapie. Po chwili w miarę gęstnienia kremu , zwiększać obroty o kolejne poziomy.

Do jeszcze lekko ciepłej żelatyny dodać łyżkę kremu  dokładnie rozprowadzić – tak hartuje się żelatynę, przed dodaniem do kremu . Dodać kolejną  łyżkę i znowu wymieszać, obserwując, czy nie ma grudek. Żelatynę dodać do  kremu i natychmiast zmiksować, do połączenia. Krem podzielić na 4 części – jedna z części trochę większa niż pozostałe  wyłożymy ją na wierzch ciasta.

Formę o wymiarach 23 x 34 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć na nią po kolei: warstwę herbatników , dżem z czarnej porzeczki, krem śmietankowy i tak jeszcze 2 razy ( warstw herbatnikowo , porzeczkowo śmietanowych ma być 3  , na koniec nakładamy  warstwę herbatników i ostatnią  warstwę kremu. Posypujemy  wiórkami kokosowymi, rozkładamy rafaello pokrojone na połówki ( na każdym herbatniku powinna się znaleźć połowa kulki – ja rozłożyłam przy formie herbatniki i łatwo mi było rozkładać ozdoby)  –  wstawić do lodówki na  około kilka   godzin . Kroić na kwadraty i czekać na słowa zachwytu. Ja przeczytałam taką ocenę : A ciasto mniam , mniam . Kwaskowe, dobrze nasączone , z delikatną śmietaną , ozdobione kokosową pierzynką i rafaello mmm mm…. już nie ma . A próby były słuszne

Przechowywać w lodówce.

Smacznego

20171127_182644

 

Ciasto czekoladowe z kremem cynamonowym

Bartosz! To dla ciebie.

20171110_162703

Dzisiejszy wpis dedykuję mojemu siostrzeńcowi, który wczoraj wpadł ( razem z mamusią i tatusiem) dokonał degustacji ( razem z mamusią), po czym orzekł – pycha, to mój faworyt, poproszę o przepis. Obiecałam, że przepis wrzucę na bloga, więc mama dostała polecenie śledzenia ciocinego FB i czyhania na recepturę. Długo czatować nie musi . Słowo się rzekło przepisem się dzielę. To ciasto ma lekko piernikowy posmak, więc doskonale się sprawdzi jako ciasto świąteczne. Zapraszam do kuchni. 

Ciasto czekoladowe :  180 g masła,300 g gorzkiej czekolady,1 łyżka kakao,1 łyżka przyprawy  do piernika,3 duże jajka ( miałam średnie więc dałam 4),2 łyżeczki ekstraktu z wanilii ( olejku wanilinowego) ,200 g  cukru ,100 g mąki pszennej,½ łyżeczki proszku do pieczenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

W garnuszku roztopić masło. Do gorącego dodać  gorzką czekoladę połamaną na kosteczki , odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do powstania gładkiego sosu czekoladowego.

W misce lekko roztrzepać jajka trzepaczką (nie ubijać). Dodać olejek wanilinowy , cukier, wymieszać. Dodać jeszcze ciepły sos czekoladowy, wymieszać trzepaczką . Wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, kakao i przyprawą korzenną, wymieszać moment – tylko do połączenia się składników.

Masę czekoladową przelać do formy ( tradycyjnej sernikowej) wyłożonej papierem do pieczenia. 

Piec w temperaturze 165 ºC przez około 25 – 35 minut. Patyczek włożony do ciasta może być mokry, ale nie może być na nim śladów surowego ciasta. Wyjąć, wystudzić.

Krem cynamonowy:

350 ml śmietany kremówki 36%, schłodzonej,150 g serka mascarpone, schłodzonego,1 łyżeczka ekstraktu z wanilii ( olejku wanilinowego),2 łyżeczki cynamonu ( jeśli ktoś lubi cynamon może dać łyżeczkę więcej),3 łyżki cukru pudru

Do  misy miksera wlać śmietankę, lekko ubić, dodać cukier i miksować aż śmietana będzie sztywna ( trzeba uważać żeby nie przemiksować śmietany bo zrobi się nam masło) , dodajemy mascarpone i  delikatnie zmiksować razem do połączenia składników.

Polewa czekoladowa:100 g gorzkiej  czekolady,100  ml śmietany kremówki 30%

Kremówkę przelać do małego garnuszka, podgrzać prawie do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać. Poczekać do lekkiego zgęstnienia i przestudzenia polewy.

Na schłodzone brownie wyłożyć krem cynamonowy, wyrównać. Schłodzić w lodówce. Polać tężejącą polewą czekoladową – ja robiłam na kremie esy floresy z czekolady.

 Ze względu na masę ze śmietanką i twarożkiem ciasto należy przechowywać w lodówce. Przed podaniem wyjąć z lodówki np. pół godziny w wcześniej.

Smacznego :-).

 

Serowo kokosowe ciasto poranna rosa

 

20170712_180104

Ostatnio co tydzień piekę coś nowego, potem ściągają testerzy ( głównie testerki) i próbują. To ciasto zostało ocenione następująco ” dobre ale za suche, tzn. nie to że suche jak wiór, ale ostatnio rozpieściłaś nam podniebienia ciastami z galaretką, śmietaną , wilgotnymi a to….ma inną konsystencję” . Poprzednie ciasto dzień i noc zniknęło w tempie ekspresowym, do czego przyczynili się i testerzy i osobisty małż. Ponieważ od jakiegoś czasu kontynuowałam program „ ciasta pory dnia” to się pochwaliłam, że cykl zakończy poranna rosa ( był zmierzch, nocka, noc i dzień), ale o pochwale zapomniałam i kusiłam niezwykle użytecznego siostrzeńca ciastem pt. malinowa chmurka, na co natychmiast zareagowała siostra i powiedziała „ a co z poranną rosą” noooo, miała rację. Moja wina zapomniałam, ale po powrocie do domu z weekendowych szaleństw natychmiast skorygowałam listę zakupów i mogę wam zaprezentować ostatnie ciasto z cyklu     „ dobowego”. Zapraszam do kuchni. To ciasto zabiera trochę czasu. Dzień wcześniej po południu zrobiłam kulki serowo kokosowe i zamroziłam je na całą noc. A następnego dnia dokończyłam ciasto. Oczywiście można zacząć rano i skrócić czas mrożenia, wtedy ciasto będzie skończone tego samego dnia

Składniki na kulki serowo – kokosowe: 300 g twarogu półtłustego, 2 żółtka

80 g wiórków  kokosowych, 5 łyżek cukru, 2 łyżki kaszy  manny.

Twarożek ugniatamy widelcem, lub mielimy albo tak jak ja blend ujemy , dodajemy cukier i żółtka, dokładnie mieszamy. Do masy  dodajemy wiórki  i kaszę mannę . Zwilżonymi wodą rękami formujemy kulki , ja jednak poszłam na łatwiznę i założyłam na dłonie lateksowe rękawiczki, z podanych składników  wyszło mi  21 kulek, ale można je zrobić nieco mniejsze , będzie wiecej .  Kuleczki rozkładamy na tacy , albo tak jak ja wkładamy do pudełek po lodach ( bardzo się przydają, często córki wywożą w takich pudełkach np. gołąbki, albo inne frykasy) i wstawiamy do zamrażarki na kilka  godzin.

Składniki na ciasto: 30 dag margaryny ( wyjmujemy ją wcześniej z lodówki niech osiągnie temperaturę pokojową), 4 jajka,1 szklanka cukru, 1 ½ szklanki kwaśnej  śmietany 18% ( też proszę ją wyjąć wcześniej z lodówki) , 3 szklanki mąki pszennej, 2 łyżeczki sody, 4 łyżki kakao, 2 łyżki mleka.

Miękką margarynę ucieramy z cukrem i jajami, niezbyt długo wystarczy  do połączenia się składników.  Dodajemy na przemian ( najlepiej zrobić to łyżką)  śmietanę i mąkę przesianą i wymieszana z sodą. 2/3 ciasta umieszczamy w prostokątnej blaszce 26 X 38 cm wyłożonej papierem do pieczenia , do pozostałej części dodajemy kakao wraz z mlekiem i miksujemy  – wykładamy na jasną część, rozprowadzamy , warstwa kakaowa nie musi dokładnie pokryć warstwy jasnej. Ciasto się lepi do łopatki, więc przy „ nadmiarze staranności” warstwy ciasta mogą się nam wymieszać , a po co? Na  cieście równomiernie rozkładamy  kulki serowo kokosowe.  Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 C  stopni przez mniej więcej 40 – 45  minut do tzw. suchego patyczka.  Studzimy.

Warstwa śmietanowa : 0,5 l  śmietanki tortowej  36%, 1 opakowanie cukru wanilinowego, 2 łyżki cukru, 2 łyżeczki żelatyny- rozpuszczonej  w niewielkiej ilości wrzątku i przestudzonej,  kakao do dekoracji. 

Schłodzoną śmietankę ( można ją na 15 min włożyć do zamrażarki by była bardziej zimna)  ubijamy z cukrami. Żelatynę rozpuszczamy, przestudzamy , do szklanki z żelatyną dodajemy  łyżkę ubitej śmietany i mieszamy, w ten sposób hartujemy śmietankę, żeby się nie zwarzyła, całość  dodajemy do  pozostałej śmietanki. Masę śmietanową wykładamy na zimne  ciasto i chłodzimy w lodówce, przed podaniem dekorujemy kakao.

Smacznego

 

 

Pyszne ciasto nocka

20170627_122338

Upałów ciąg dalszy więc na stole pojawiło się kolejne „ zimne” ciasto. Nocka to naprzemienne warstwy galaretki i bitej śmietany na czekoladowym biszkopcie. Ciasto proste, choć czasochłonne z racji zastygania kolejnych warstw. Smakujący najnowszy mój „ wyczyn” orzekli, że nie wiedzą , co im bardziej smakowało zmierzch czy nocka, bo obydwa są pyszne.

Zatem zapraszam do kuchni.

Proporcje na tradycyjną blaszkę sernikową 23 x 32 cm

Czekoladowy biszkopt: 4 jajka, 4 łyżki cukru , 2 łyżki mąki pszennej, 2  łyżki mąki ziemniaczanej ,1 czubata  łyżka kakao, płaska łyżeczka proszku do pieczenia.

Obie mąki dokładnie mieszamy z kakao i proszkiem do pieczenia. Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy  na sztywną pianę, do ubitej piany  wsypujemy cukier po łyżce ,  następnie dodajemy  po 1 żółtku i miksujemy do połączenia składników . Do gotowej masy jajecznej dodajemy  przesiane  mąki, proszek i kaka. Całość delikatnie mieszamy rózgą  lub robotem  na  małych obrotach.

Ciasto wylewamy do  formy  wyłożonej papierem do pieczenia i równomiernie rozprowadzamy po całej powierzchni. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 175°C przez ok. 20 -25  minut.  Ciasto odstawiamy do wystudzenia. Jeśli chcemy być pewni, że nie podamy ciasta z papierem do pieczenia przyklejonym do spodu. To po lekkim przestudzeniu ciasta, wyrzucamy je z formy i delikatnie odklejamy papier od biszkoptu, a biszkopt wkładamy ponownie do formy.

Galaretka: 4 galaretki w ciemnym kolorze ( ja użyłam galaretki z owoców leśnych ale równie dobrze można użyć galaretki z czarnych porzeczek) , 1 ½ l wrzątku.

Proponuję każdą warstwę galaretki przyrządzać osobno, inaczej jedna porcja zastygnie i trzeba ją będzie podgrzewać żeby można ją wylać na poprzednią warstwę.

2 galaretki rozpuścić w 0,75 l wrzątku, wystudzić, kiedy galaretka zacznie krzepnąć wylać ją na biszkopt i odstawić do lodówki aż całkowicie zastygnie. Trwa to około godziny.

Warstwa śmietanowa :   1l śmietanki  30%, , 6 łyżek cukru pudru , 6 łyżek kakao, 4  łyżki żelatyny, szklanka wrzątku – są to składniki na dwie warstwy śmietanowe, podobnie jak w przypadku galaretki radzę robić każdą z nich osobno.

2 łyżki żelatyny rozpuszczamy w pół szklanki wrzątku. Dokładnie mieszamy do rozpuszczenia żelatyny i odstawiamy do wystudzenia. Schłodzoną śmietankę – ½ l  -  ubijamy na sztywno,  dodajemy po łyżce  cukier oraz  kakao uważając żeby nie ubijać kremu zbyt długo , bo zamieni nam się w masło . Do szklanki z przestudzoną żelatyną dodajemy dużą łyżkę śmietany i mieszamy . Tak zahartowaną żelatynę przelewamy do miski ze śmietaną i jeszcze przez moment miksujemy aż składniki się połączą. Masę śmietanową wylewamy na zastygniętą galaretkę. I całość odstawiamy do lodówki do stężenia.

Przygotowujemy kolejną porcję galaretki , krzepnącą wylewamy na warstwę śmietanową i wstawiamy do lodówki do zastygnięcia.

Przygotowujemy drugą porcję  śmietany z żelatyną. Na trzy warstwy galaretka – śmietana- galaretka wykładamy kolejną warstwę śmietanową i odstawiamy do lodówki, najlepiej na całą noc.

Dekoracja: tabliczka gorzkiej czekolady

Przed podaniem posypujemy wierzch ciasta tartą gorzką czekoladą.

Zapraszamy gości, parzymy kawę i cieszymy się smakiem ciasta oraz zasłużonymi zachwytami współbiesiadników.

20170627_123047

Smacznego

Doskonałe na upały ciasto zmierzch

20170620_175645

Gorąco a ochota na „ małe co nieco”  na deser nie przechodzi. Proponuję lekkie, mało słodkie ciasto zmierzch. Mignęło mi kiedyś w internecie, odnalazłam przepis na nie , zgromadziłam wszystko co potrzebne i …bardzo proszę, ciasto jest gotowe, chłodzi się i czeka na gości. Ciasto nie jest trudne do zrobienia ale czasochłonne a to ze względu na konieczność zastygania kolejnych warstw.

Efekt końcowy wart wysiłku.

Zaczynamy od upieczenia biszkoptu, spokojnie możemy go upiec dzień wcześniej .

Biszkopt czekoladowy :  3 jajka, 2 czubate  łyżki mąki  tortowej, czubata  łyżka  kakao, 4 czubate  łyżki cukru, łyżeczka cukru wanilinowego , pół  łyżeczki proszku do pieczenia.

Żółtka oddzielamy od białek, do białek  dodajemy szczyptę soli i ubijamy je na sztywno. Do ubitej piany   dodajemy cukier i cukier wanilinowy, krótko  miksujemy ,  do piany  dodajemy żółtka- moment miksujemy na średnich obrotach aż składniki się połączą , dodajemy  mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao, miksujemy niezbyt długo,  do połączenia składników na niskich  obrotach .

Spód tortownicy  o wymiarach  24 cm x 24 cm  wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto, wyrównujemy powierzchnię, wsadzamy do piekarnika nagrzanego do 170 C i pieczemy ok. 20 -  23  minut. Ciasto wyjmujemy z piekarnika, jego powierzchnia może być nieco nierówna ale proszę się tym nie przejmować w czasie   chłodzenia ciasto lekko opada i wyrównuje się. Kiedy biszkopt ostygnie wyjmujemy go delikatnie  z tortownicy,  odrywamy  papier od ciasta, ponownie wkładamy papier do tortownicy a na papier wkładamy biszkopt.

Przygotowujemy  poncz: parzymy pół  szklanki kawy ( użyłam rozpuszczalnej) słodzimy ją i jeśli ktoś lubi alkoholowe poncze dodajemy   dodatkiem   rumu, koniaku lub wódkę. Ja nie dodawałam alkoholu.

Nasączamy biszkopt zimnym ponczem. Najłatwiej zrobić to silikonowym pędzelkiem, biszkopt musi być dobrze nasączony.

Przygotowujemy pierwszą masę – śmietanowo – czekoladową ( straciatella) :  100  gramów gorzkiej czekolady, pół  litra śmietanki kremówki 30%, 2 czubate  łyżki cukru pudru, 2 płaskie łyżki żelatyny, pół  szklanki wrzątku.

Żelatynę rozprowadzamy w gorącej wodzie, schładzamy do temperatury pokojowej. Zimną  czekoladę ścieramy na tarce na dużych oczkach, czekolada musi być zimna inaczej będzie wam się kleiła do rąk. Najlepiej odwijać ją stopniowo z opakowania w trakcie ścierania, żeby miała jak najmniej kontaktu z ciepłą dłonią.  Schłodzoną śmietankę ubijamy na pół sztywno, dodajemy cukier puder. Do  kubeczka z żelatyną  dodajemy 2 łyżki śmietanki , mieszamy dokładnie – w ten sposób hartujemy żelatynę, żeby po dodaniu do śmietany nie zwarzyła jej ,  dodajemy  żelatynę ze śmietanką do reszty masy  i miksujemy na najwyższych obrotach aż będzie sztywna .  W sypujemy startą wcześniej czekoladę i  miksujemy na niskich obrotach przez moment aż czekolada równomiernie się połączy ze śmietaną . Masę  wykładamy na czekoladowy spód,  wyrównujemy powierzchnię. Tortownicę  wstawiamy  do lodówki aż masa zastygnie – trwa to ok. 1,5 godziny.

Po tym czasie przygotowujemy kolejną warstwę – cappuccino : pół  litra śmietanki kremówki 30%, 7 łyżek ulubionego cappuccino, żeby zróżnicować kolorystycznie warstwy użyłam cappuccino czekoladowego , 2 łyżki cukru pudru, 2 płaskie łyżki żelatyny, pół  szklanki wrzątku.

Żelatynę przygotowujemy jak w warstwie straciatella.

Śmietankę ubijamy na pół sztywno, dodajemy cukier puder i cappuccino, miksujemy na najszybszych obrotach, do momentu połączenia się składników.  Do  wystudzonej żelatyny dodajemy 2 łyżki masy  cappuccino, mieszamy dokładnie, następnie do całości kremu dodajemy zahartowaną żelatynę i miksujemy na najwyższych obrotach do połączenia składników . Masę wykładamy na  masę śmietanowo – czekoladową ,  wyrównujemy powierzchnię . Tortownicę wstawiamy do lodówki do stężenia masy- ok. 1,5 godziny .

Galaretka kawowa: 0,8 litra mocno osłodzonej kawy, ja w gorącej wodzie rozpuściłam dwie łyżki kawy rozpuszczalnej, osłodziłam 4 czubatymi łyżeczkami cukru. Kawa jest mocna i mało słodka. Jeśli ktoś chce bardziej słodką lub słabszą galaretkę, proszę zmienić proporcje składników. Moja rodzina i goście nie lubią zbyt słodkich ciast. Zaraz po zaparzeniu kawy dodać do niej 3 płaskie łyżki żelatyny, dokładnie wymieszać i odstawić do ostudzenia. Jeśli ktoś ma ochotę może teraz do kawy dodać nieco alkoholu.  Kawę od czasu do czasu mieszać, żeby żelatyna nie osiadła warstwą na dnie. Kiedy galaretka zacznie gęstnieć wylać ją delikatnie ( najlepiej przy użyciu łyżki ) na wierzch warstwy cappuccino. Ponownie odstawić tortownicę do lodówki, niech galaretka stężeje – tym razem trwa to nieco krócej  bo godzinę.

Kiedy galaretka zastygnie możemy przystąpić do udekorowania ciasta.

Łyżeczkę żelatyny rozpuszczamy w 4 -5 łyżeczkach wrzątku, studzimy do temp. pokojowej.

200 ml śmietanki kremówki 30% ubijamy na pół sztywno, dodajemy 2 łyżki cappuccino i łyżkę cukru pudru . Jak w przypadku poprzednich mas , do żelatyny dodajemy łyżkę masy śmietanowej i po jej zahartowaniu wlewamy ją do śmietany, miksujemy na wysokich obrotach aż śmietana zgęstnieje. Masę przekładamy do szprycy cukierniczej i dekorujemy wierzch ciasta 16 kleksami ( na tyle porcji podzieliłam ciasto) . W środek każdego kleksika wkładamy ciasteczko – orzechową kuleczkę. Ciasto ponownie odstawiamy do lodówki.

Dzwonimy do  przyjaciół, krewnych i znajomych Królika i oddajemy się zasłużonej rozpuście.

Smacznego

20170620_175637

Shrek czyli zielono mi i kwaskowo i zimno

20170608_115938

Długouchy siostrzeniec orzekł ” Dobre, mało słodkie, zimne, bardzo pasuje na upały”  czekał na to ciasto chyba ze cztery dni. Postanowiłam je wypróbować z kilku powodów. Często mi wpadało w oczy podczas bywania w internecie, dawno nie robiłam niczego na zimno a przede wszystkim uwielbiam Shreka , choć kocham Osła. Ciasto wymaga cierpliwości ale to tylko i wyłącznie z powodu …tężenia kolejnych warstw. Poza tym jest proste w wykonaniu. Zatem zapraszam do kuchni. 

Ciasto upiekłam w tradycyjnej  formie  23x32cm

Składniki na  biszkopt:

5 jaj, 5 łyżek cukru, 5 łyżek mąki pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 2 łyżki oleju

łyżeczka otartej skórki z cytryny albo kilka kropli aromatu cytrynowego

 Zieloną masa:

1litr zielonego soku Kubuś, Ptyś, albo dr Witt, 3 budynie śmietankowe

1masa  śmietanowa:

1 zielona galaretka – ja użyłam  agrestowej , 400ml śmietanki kremówki 30%

1-2 opakowania ciastek typu delicje

Warstwa wierzchnia:

2 zielone galaretki  -  agrestowe, dobrze żeby wszystkie użyte galaretki miały ten sam smak :D

Biszkopt :

Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy cukier i ubijamy jeszcze kilka minut. Dodajemy olej i skórkę z cytryny ( albo aromat)  i lekko miksujemy. Dodajemy po 1 żółtku i ubijamy tylko do połączenia składników, czyli dość krótko ale na wysokich obrotach. Następnie wsypujemy przesiane  mąki i lekko mieszamy  najwygodniej to zrobić dużą trzepaczką , by piana nie opadła. Formę na ciasto wykładamy  papierem do pieczenia. Wylewamy ciasto i wyrównujemy je .Piekarnik nagrzewamy do temp. 170 C  Ciasto pieczemy około 25 minut do zezłocenia  wierzchu . Po wystudzeniu wyjmujemy z formy, zdejmujemy papier i ponownie wystudzony biszkopt  przekładamy do formy.

 

Zielona masa: z soku odlewamy 1,5 szklanki. Resztę zagotowujemy. W odlanym soku rozpuszczamy budynie. Wlewamy na gotujący się sok, zmniejszamy ogień i gotujemy  ciągle mieszając, aż masa zgęstnieje (trwa to ok. 30 sek – 1 min) . Gorącą masę wylewamy na biszkopt, rozprowadzamy równo na cieście. Najwygodniej to zrobić silikonową szpatułką.  Odstawiamy do wystudzenia. Na wystudzoną masę budyniową układamy delicje.

Masa śmietankowa: galaretkę rozpuszczamy w 3/4 szklanki gorącej wody. Odstawiamy do wystudzenia, mieszamy od czasu do czasu, żeby na dnie nie osiadła nam warstwa żelatyny.

  Ubijamy schłodzoną  kremówkę na sztywno. Do ubitej śmietany powoli wlewamy zimną galaretkę i mieszamy delikatnie  do połączenia składników. Masę wylewamy na zieloną masę, wyrównujemy. Ciasto wstawiamy do lodówki.

2 galaretki rozpuszczamy w 900ml gorącej wody, odstawiamy do wystudzenia. Gdy galaretka zacznie tężeć wylewamy na schłodzone ciasto i ponownie wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny a najlepiej na całą noc.

Potem wpada wam do domu siostrzeniec, który bardzo dobrze słyszał, że produkujecie Shreka i musicie go odganiać ścierką, żeby nie pożarł całego wypieku, bo przecież są jeszcze inni chętni do łasuchowania. 

20170608_115938 20170608_115949

Smacznego